Kielce
6.07 - 8.07.20011 r.
Wtulone w kotlinę
U stóp gór,
Wśród gęstych lasów,
W krajobrazie
Pięknym wielce,
Połyskując czerwonymi dachami
I wieżami kościołów,
Leży miasto Kielce.
Warszawa tonie w deszczu od kilku dni i nastroje minorowe, a choć prognoza na dalsze dni podobna, z wiarą, że będzie lepiej, jedziemy z wizytą do naszych dzieci mieszkających w Kielcach. Wiara czyni cuda! Kielce powitały nas wspaniałą, słoneczną pogodą. Mogliśmy cieszyć się dziećmi, obecnością dawno niewidzianego przyjaciela Adka i zwiedzać miasto. A miasto bardzo ładne, szczególnie jego stara dzielnica z przytulnymi uliczkami, pięknymi kościołami. Była też zabawa, w Muzeum Zabawek, elektryczną kolejką, oglądanie starych, drewnianych żołnierzyków, misiów i lalek.
Dwa dni, to stanowczo za mało na zwiedzanie miasta, ale w szybkim tempie udało się nam zobaczyć to, co nas zainteresowało i poczuć jego klimat. Żegnając Kielce, obiecaliśmy sobie wrócić tu ponownie.
Kielce
Opisy zdjęć widoczne po kliknięciu na przycisk "i"