Londyn
Kolejna, czterodniowa, wycieczka z Agnieszką do Londynu. Droga wiodła przez Calais, Dover, Canterbury i Greenwich, a stąd, statkiem po Tamizie, wprost do portu w centrum miasta, pod ogromny gmach Parlamentu, z Big Benem, na strzelistej wieży. Miałyśmy mało czasu, a chciałyśmy zobaczyć tak wiele, więc bieganina była codziennością. Opłacało się. Widziałyśmy: Pałac Buckingham, Zamek Windsor, Muzeum Narodowe, Gabinet Figur Woskowych Madame Tussaud, Planet Hollywood z oszałamiającą ilością gier komputerowych. Miasto zachwyciło nas swym rozmachem i swoistym klimatem.
Big Ben z wysokiej wieży,
Dostojnie godziny wybija.
Rytmicznie miastu czas mierzy,
Który tak szybko przemija.
Londyn