Paryż

         Tu świat swoje barwy zmienia,
         Wciąga w wir wspaniałych zdarzeń.
         Chociaż raz zobaczyć Paryż,
         To spełnienie naszych marzeń.
Paryż, miasto malarzy, poetów. Jak je poczuć, poznać, zobaczyć jego piękno, mając do dyspozycji zaledwie dwa dni. To tak mało czasu, a tyle do zobaczenia. Pocieszamy się tym, że jest autokar do naszej dyspozycji i mamy zapewniony szybki dojazd do miejsc, które chcemy zobaczyć. Ubieramy się ciepło, bo pora jesienna i zimno. Jedziemy i z zaciekawieniem przyglądamy się ulicom, ludziom. Pokazujemy sobie ciekawe budynki i place. Przewodnik opowiada o mijanych fragmentach miasta. Pierwszy przystanek jest w centrum, skąd blisko do Wieży Eiffel'a, Pól Elizejskich, Łuku Triumfalnego – L'Arc de Triomphe. Wchodzimy na Wieżę, ja z duszą na ramieniu, bo mam lęk wysokości. Zatrzymuję się na pierwszym tarasie, a jest ich trzy, na coraz wyższych poziomach. Panorama miasta rozległa i doskonale widoczna. Okręcamy głowy chustkami, bo wieje silny wiatr, ale stoimy i podziwiamy piękny widok. Teraz spacer Polami Elizejskimi pod Łuk Triumfalny. Potem autokar wiezie nas do Bazyliki Najświętszego Serca – Sacré-Cœur, usytuowanej na szczycie wzgórza Montmartre. Przepiękny, bijący bielą kościół z bogatym wystrojem wnętrza, otaczany jest przez turystów, robiących zdjęcia Bazyliki ze wszystkich możliwych stron. Wieczorem, jedziemy przez oświetlone i pełne gwaru ulice do portu na Sekwanie, skąd statkiem – tramwajem rzecznym, płyniemy pod mostami Paryża. Przyjemne zakończenie dnia. Wracamy do małego, turystycznego hotelu w podmiejskiej dzielnicy Paryża – rozgadani, pełni wrażeń.
Program kolejnego dnia jest bogaty: Luwr, Wersal, Katedra Notre Dame - Katedra Marii Panny. Zaraz po śniadaniu wyjeżdżamy, by wszędzie dotrzeć na czas i wszystko zobaczyć. Czasu jest mało więc z konieczności, zwiedzanie odbywa się w przyspieszonym tempie z czego jesteśmy niezadowoleni, ale to było do przewidzenia. Jeszcze ostatni spacer nad Sekwaną przy Katedrze Notre Dame i żegnamy Paryż – wspaniałe miasto, do którego nie raz wracać będę pamięcią, oglądając zrobione zdjęcia.

Paryż