Warszawa 24.09.2015

Pobierowo

11.09 – 24.09.2015

              Morze niezmiennie
              Toczy swe fale,
              Wiatr smętnie
              Szumi w drzewach.
              Zniknęły parawany
              I tłumu ludzi nie ma.
              Powrócą tu znowu latem,
              By cieszyć się  
              Morzem, słońcem 
              I Pobierowa klimatem.

   A jest się czym cieszyć, bo miejscowość Pobierowo jest pięknie położona wśród lasów, nad samym morzem. Świadomie wybraliśmy termin wyjazdu nad morze we wrześniu, by uniknąć tłumów wczasowiczów, znaleźć spokój tak potrzebny do kontemplacji piękna tego zakątka Polski.
Tu jeszcze nas nie było. [Rozmiar: 354 bajtów]

Organizatorem wczasów było Biuro Turystyczne „Senior”. Zapewniło dojazd, powrót, zakwaterowanie w bardzo dobrych warunkach lokalowych w Domu Gościnnym „Michał”, co dobrze nastroiło wszystkich do pobytu, bez narzekań. Trafiliśmy na wspaniałą pogodę. Temperatura w granicach 19-24 stopnie pozwalała na długie spacery brzegiem morza, plażowanie i kąpiele morskie dla odważnych. Nasza mała grupa emerytów zakolegowała się szybko i było nam ze sobą dobrze. A wczasowe życie zaczęło się wieczorkiem zapoznawczym zorganizowanym przez właścicielkę ”Michała” Panią Marię. Zabawa była przednia, tylko z jednym kieliszkiem szampana, ale jak się chce, to wystarczy i humory dopisywały. Były śpiewy, dowcipy i bliższe poznawanie się. W następnych dniach przywództwo nad naszą grupą przejęła przeurocza Pani Lena. Ona, z ramienia organizatora, dbała byśmy się nie nudzili. Prowadziła codziennie, dla chętnych, gimnastykę poranną. Organizowała wycieczki piesze i autokarowe, dzięki którym zwiedziliśmy szmat Pomorza Zachodniego. Na pierwszej wycieczce, kolejką retro, dojechaliśmy do Pustkowa, Trzęsacza, Rewala, Niechorza i Pogorzelicy. Każda z tych małych miejscowości zachwyciła nas krajobrazem, czystością, pięknymi klombami kwiatów i troską o zabytki. W Trzęsaczu w Muzeum Multimedialnym poznaliśmy historię kościoła z XV w., który podmywało i zatapiało morze. Pozostałe resztki ścian zabezpieczono przed dalszym obsuwaniem i stanowią ciekawą pamiątkę architektoniczną. Ciekawostką Niechorza była piękna 130 letnia latarnia morska. Niestety czas nie pozwolił nam stać w długiej kolejce by wejść na szczyt. Tuż przy latarni był pawilon z motylami. Wypełniony roślinnością z mnóstwem fruwających pięknych motylków: dużych, małych, szarych i barwnych, które podziwiałam z bliska.

Kolejna wycieczka całodniowa pozwoliła nam zobaczyć piękne Międzyzdroje, Kamień Pomorski, z Wolina przepłynąć promem do Unieścia i Świnoujścia. Międzyzdroje to piękne miasto, pełne zieleni, kwiatów. Odwiedziliśmy Gabinet Figur Woskowych, piękne molo, Aleję Gwiazd z siedzącymi na ławeczkach pomnikowymi aktorami, odciskami ich dłoni. Stwierdziliśmy, że najmniejsze dłonie są B. Kraftówny. Bardzo podobał mi się Kamień Pomorski. Przytulna miejscowość z ładną zabudową, piękną plażą i po krótkim spacerze wyruszyliśmy w dalszą drogę - kierunek Świnoujście. Rejs promem w obie strony trwał pół godziny i musieliśmy wracaliśmy do Pobierowa. Był wieczór poezji, na którym czytałam swoje wiersze i ciekawy wykład o prawidłowym żywieniu, potrzebie ruchu dla ludzi w późniejszym wieku i nie tylko. Nie było nudy i dobrze czuliśmy się w swoim gronie. Nawiązały się bliższe kontakty koleżeńskie, przyjaźnie. Czas pobytu mijał szybko. W nadmorskich miejscowościach kończył się sezon turystyczny, zamykano sklepy, kafejki, restauracje. W Pobierowie opustoszały spacerowe alejki - my też kończyliśmy nasz pobyt. Zakończyliśmy go biesiadą z piosenkami, podziękowaniami dla organizatorów tego naszego udanego tu pobytu.

Pobierowo