Rzym

         Drogą pielgrzymów jedziemy,
         By kornie schylić głowę
         Przed naszym Wielkim Polakiem
         Siedzącym na Tronie Piotrowym.
Nasza pielgrzymka do Włoch, to przede wszystkim spotkanie z ukochanym Papieżem, Janem Pawłem II. Chcąc to przeżyć, gotowi jesteśmy znieść wszystkie niedogodności turystycznej podróży. Autokar turystyczny, wyeksploatowany wieloma wojażami trzęsie, sapie, jadąc pod górę (a jest ich do pokonania dużo) a my modlimy się, by dowiózł nas w całości na miejsce. Dowiózł! Mamy dwa dni, a to tyle co nic, by zrealizować nasze oczekiwania.
Zakwaterowanie mamy w miłym hoteliku, 50 km od Rzymu, w pięknym kurorcie Fiuggi. Dojazd do Rzymu, to około godzina jazdy. Pierwszą wizytę składamy, oczywiście, naszemu ukochanemu Papieżowi. Spotkanie ma odbyć się w Bazylice wypełnionej po brzegi wiernymi. Czekamy w skupieniu i modlitwie, wpatrzeni w centralny ołtarz. Wreszcie jest!
Jesteśmy blisko i możemy Go widzieć. Słychać trzask aparatów, terkot kamer i ten cudownie uśmiechnięty, pochylony nasz Papież. Pobłogosławił nas! Przeżycie ogromne, niepowtarzalne.
Jeszcze mamy czas na zwiedzenie Bazyliki, Placu Św. Piotra, Muzeum Watykańskiego z jego przebogatymi zbiorami i jedziemy w miasto. Cudowne stare miasto, pełne zabytków, wspaniałej architektury. Zwiedzamy kościoły, Plac Hiszpański i jedziemy na Monte Cassino.
         Na górze w słońcu klasztor lśni,
         Dokoła droga wąska, śliska.
         Pod taką górę chłopcy szli,
         Choć z oczu dym Im łzy wyciskał.

         Szli pod obstrzałem gęstym z kul.
         Śmierć brała żniwo z nich obficie.
         Przełamywali strach i ból,
         By stanąć zwycięsko na szczycie.
Składamy na ich grobach bukiety biało-czerwonych kwiatów, śpiewamy „Czerwone maki…”. Patrząc na te mogiły widzimy, oczami wyobraźni, opisy walk o każdą piędź tej ziemi, opisane w książce M. Wańkowicza. W drodze powrotnej odpoczynek w miasteczku Gaeta, pięknie położonym nad morzem z małą plażą między stromymi górami. Pogoda piękna, czyste morze – odpoczywamy pływając i opalając zmęczone ciała. Powrót do hotelu, a następnego dnia, rankiem, pakowanie walizek. Jedziemy, składając po drodze wizytę w Wenecji. Wizyta jest krótka: rejs kanałem, spacer po Placu Św. Marka i malowniczymi uliczkami tonącego miasta.
Wracamy do naszych domów i Polskich miast szczęśliwi, że mimo zastrzeżeń do stanu technicznego autokaru, dowiózł nas szczęśliwie tam i z powrotem.

Rzym

W dżungli internetowej natknęłam się na prezentację Bazyliki Piotrowej. Bazylika Polecam, interesujące zdjęcia dobrze ilustrowane muzyką, godne obejrzenia.
W celu obejrzenia należy kliknąć na przycisk [Rozmiar: 4871 bajtów] po otwarciu strony z odnośnika.