|
Tysiące barw tańczy dokoła Gamą odcieni najpiękniejszych. Wabi tonacją, melodią woła Zapachów, woni najsubtelniejszych. Zieleń murawy i błękit nieba, Roztarty siwą chmurą, Szarość bzu, czarna gleba Ze złotych liści górą. Czerwone maki, żółte żonkile, Niebieskie chabry w trawie. Nad nimi barwnie mkną motyle, Ścigając się w zabawie. |
Różowe dzwonki, złociste mlecze, Fruwają w paski osy. Wysoko szara mgła się wlecze, Pod lasem, liliowe wrzosy. Ciemna toń stawu odbija Gondole białych łabędzi. Mała żaglówka fale rozbija - Wiatr ją ku brzegu pędzi. Jak w palecie mistrza malarza Mienią się barwy, kolory. On jednak tylko odtwarza Z tej niedościgłej natury. |