Przykładam głowę do poduszki
I wkraczam w inny świat,
Pełen tajemnic, zwidów i mar.
Tam odżywają ci co odeszli,
Żywi dają o sobie znać
Przekraczając senny świat.
Wiją się cienie nocy,
Krążę wśród cieni i zjaw,
Chwytam je, chcę zatrzymać,
Lecz nie chcą przy mnie trwać.
Odpływają w mgłach sennych
Wczesnym bladym świtem,
By powrócić ponownie nocą
Z poświaty księżycem.
1.07.2015