Poranna mgła opada sennie,
Rosa lśni jeszcze na trawie.
Zbudzone słońce świeci pięknie,
Rozgląda się ciekawie.
Zagląda w okna domów,
Oświetla drogi w lesie,
Przesuwa szare chmury
Pogodę wszystkim niesie.
Przywraca radość smutnym,
Tym co wątpią, nadzieję.
Zmarzniętym daje ciepło
Otuli nim, ogrzeje.
Wędruje własną drogą,
Sunąc niezmiennie po błękicie.
Gdy zgaśnie o zachodzie,
Zasypia wkoło życie.
2.9.2009