Niosą się echa przeżyć przebrzmiałych,
Szare obrazy minionych zdarzeń i dni.
Jak film na taśmach czarno białych,
Który po nocach czasem się śni.
Lat nam przybywa, wydłuża się film...
Nowe zdarzenie, a my w nich.
Snujemy się, otula nas dym
Ukrywający ilość pozostałych dni.
Nadchodzą powoli niewolne od smutków.
Chcąc spotkać się z przeznaczeniem,
Strudzeni życiem idziemy do skutku,
By spotkać się z nim.
22.II.2018r.