Księżyc
 
Na niebie w pełni księżyc
Pochylił swoj± twarz
I w okno moje ¶wieci.
Promień księżyca 
Na mnie padł,
Ol¶nił mnie i ozłocił.
Rozpalił w sercu blaski.
Głowę okręcił smug±
I dobrotliwie patrzył,
Wynurzeń słuchał długo.
A potem się ułożył
Na jasnym pasie chmury,
By płyn±ć mleczn± drog± -
Spogl±dać na nas z góry.
Choć zna tajemnic wiele,
Nie powie nic co widział.
Zaciera je w pamięci -
Zostaje po nich cisza.