Odlot
 
W tęczowy wkraczam świat,
Zamykam oczy - wiruję...
Wyzwalam się z więzów i krat
Odpływam, z mgłą odlatuję.
  Przestrzeń wypełnia się zjawami,
  Mackami ciało oplatają.
  Mamią barwami, zapachami,
  Duszę od ciała odrywają.
Kiedy powracam w świat realny,
Ogromna pustka mnie wypełnia,
Tęsknota za krainą tęczy -
Odlotem, co rozrywa pęta.