Po sezonie
Na plaży mniej już mew
Fala cichutko szumi.
Gdzieś odpłynęły zapachy lata,
Z ulic zniknęły tłumy.
    Zamknięte kramy z pamiątkami,
    I słonce smutniej świeci.
    Wiatr szumi już jesiennie
    Pożółkły liść na ziemię leci. 
Morze niezmiennie toczy fale
I głaszcze nimi brzeg.
Przeminie jesień, zima,
Latem powrócą krzyki mew. 
   Znów plaże zapełnią parawany
   Gęściutko ustawiane
   Za nimi ludzie rozebrani,
   Spragnione słońca ciała, twarze.
   
                 14.09.2015.