Po niebie płyną chmury Wiatr zrywa liście z drzew. Unosi je do góry W nich brzmi jesienny śpiew. Po lasach barw tysiące Na polach stada wron. A gdy zaświeci słońce Czuć siana miłą woń. Lato od nas odchodzi Bardzo jest nam go żal. Za rok powróci znów Z zielenią traw i mchów.