W dzień ma werwę i ochotę
Na figielki i na psotę.
Chętnie wskoczy na firankę,
Lub ogonkiem strąci szklankę.
Łapką kłębek wełny toczy,
Na kanapę chętnie wskoczy.
Nie ma chęci myszek łapać,
Woli łepek łapką drapać.
Chętnie mleczko sobie pije,
Potem się dokładnie myje.
Poprzeciąga się, pomruczy,
Do koszyczka swego wróci.
Kiedy nocą nikt nie słyszy
Po cichutku łowi myszy.
14.06.2010