Zamknięte okno, Wiatr szumi na dworze. Samotnam jak drzewo Stojące przy drodze. Wyciągam ramiona, Coś złapać w nie pragnę. Otwieram swe serce, Coś schować chcę na dnie. Ucichł wiatr na dworze I cisza dokoła, Otwieram więc okno, Znów pustka mnie woła.