Spotkanie


Idę ulicą zamyślona
O sprawach codziennych
I nagle chwyta mnie w ramiona
Kobieta z uśmiechem promiennym.

Wita mnie serdecznie,
Ja stoję zdumiona
Intensywnie myśląc -
Kim jest ona?

Przypomina mi fakty
Które się zdarzyły
A ja nic nie pamiętam,
Bo tak dawno były.

Wreszcie gdy zapytała -
A pamiętasz Kielce?
Przypomniały się lata
Minione, młodzieńcze.

Radości było wiele
I wspomnień bez liku,
Kiedy zasiadłyśmy
Przy małym stoliku.

            8.01.2009