Szary dzień
 
Szary dzień, szare drzewa,
Zaglądają w okno.
Po kałużach ludzie brodzą,
Bo wszędzie jest mokro.

Lecą z nieba deszczu smugi
Kropla, kroplę goni -
Może padać tak i padać
Aż wiatr chmury hen przegoni.

Gdy zabłyśnie znowu słońce,
Poosusza trawy, drzewa.
Splecie swych promieni końce
I pogodną pieśń zaśpiewa.

Wnet podniosą kwiaty głowy,
Ptak otrzepie pióra.
I świat będzie znów gotowy
Błądzić głową w chmurach.