Tańczący deszcz
 
Siedzę w domu, patrzę w okno -
Czas powoli mija...
Na ulicach ludzie mokną,
Deszcz swój rytm wybija.

Miękko stuka w parasole,
Jakby był znużony.
Po chodnikach raźno skacze,
Tańcząc swe kankany.

Wiatr melodię mu podkłada,
Nuci z nim piosenki
I tak płynie ta kaskada,	
Tworząc dziwne dźwięki.