Zapłonęłam…
 
Przyszła nagle, niespodzianie
Rozpaliła płomienie
Utajonej namiętności,
Pobudziła drganie serca.
Porwała w krainę
Uniesień i wyznań 
Pełną zaklęć, tęsknoty
I bólu rozpaczy. 
Zapłonęłam, jak pochodnia,
Tym ogniem miłości 
I nie chcę go gasić,
Niech trwa.

         8.12.2009