Pogasły okna w domach.
Dzień kładzie się do snu
Znużony wielce,
Aż do utraty tchu.
Noc go przytula,
Barwne sny maluje,
Zbudzi się rankiem
Kiedy kur zapieje.
Uśmiechnie się błogo,
Zapali słoneczko
I zadba by wszystkim
Było miło, ciepło.
Nowy dzień nastaje
Raz ciepły, raz zimny,
Jednym radość niesie
I spełnienie marzeń,
A zmartwienia innym.
2.11.2012